wtorek, 11 czerwca 2013

Raczej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach...

 

 

 teraz posiedźmy w ciszy przez minutę.

 

sobota, 25 maja 2013

this is the end




The killer awoke before dawn, he put his boots on
He took a face from the ancient gallery
And he walked on down the hall
He went into the room where his sister lived, and...then he
Paid a visit to his brother, and then he
He walked on down the hall, and
And he came to a door...and he looked inside
Father, yes son, I want to kill you
Mother...I want to...


C'mon baby, take a chance with us

sobota, 11 maja 2013

Z porcelanową filiżanką w tle...

 

...Nauczyliśmy się żyć w epoce dekadencji, najcudowniejszej z epok, w której może żyć człowiek. W tej epoce wszystko wolno: wyznawać każdą religię i głosić każdą brednię jako równoprawny pogląd, wolno chłopcom kochać chłopców i dawać szanse erotyczne starcom. Nikogo nie palimy na stosach, nie rozstrzeliwujemy przestępców, zbrodniarzy obdarzamy nadzieją skutecznej pokuty. Uważamy demokrację za najdoskonalsze osiągnięcie umysłu politycznego.Wspięliśmy się na wyżyny poznania. Domyślamy się jednak, że za owym szczytem doskonałości nie ma już nic, bo co też tam mogłoby się znajdować? Ludzie, którzy wiedzą, którzy osiągnęli maksimum, bo zdali sobie sprawę, że prawa, zasady, prawda, a właściwie prawdy, są jedynie wytworami kultury, zbiorowymi wytworami społeczności ludzkiej w jej historycznym marszu i niczym więcej,nie cofną się do epoki prawd objawionych i fundamentalnych zasad. Można tych ludzi zabić, nie można jednak zmienić ich świadomości, przywrócić jej pierwotnego kształtu. To się więc zapewne stanie. Przyjdzie Inny, by zabić. Jego nie dosięgła jeszcze błogosławiona dłoń dekadencji.Na to trzeba czasu.

 

 Jeśli wyruszasz w podróż do Itaki,

pragnij tego, by długie było wędrowanie

pełne przygód, pełne doświadczeń.

...

Przez cały ten czas pamiętaj o Itace.

Przybycie do niej- twoim przeznaczeniem.

Ale bynajmniej nie śpiesz się w tej podróży.

Lepiej, by trwała ona wiele lat,

abyś stary już był, gdy dobijesz do tej wyspy,

bogaty we wszystko, co zyskałeś po drodze,

nie oczekując wcale, by dała ci bogactwo Itaka.

...

Niczego więcej już ci dać nie może...

http://www.youtube.com/watch?v=0bKAAKX9pM4

 

 

     

 

wtorek, 19 lutego 2013

My skull is full of sunken ships

Ale Tomasz,  jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: <<Widzieliśmy Pana!>> Ale on rzekł do nich <<Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę>>. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz (domu) i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: <<Pokój Wam!>>  Następnie rzekł do Tomasza: <<Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż (ją) do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym>>. Tomasz Mu odpowiedział: << Pan mój i Bóg mój!>> Powiedział mu Jezus: <<Uwierzyłeś dlatego, ponieważ mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli>>.

niedziela, 17 lutego 2013

chwila nieuwagi..

  Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta. Bądź spokojna,
odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie naruszając kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina.