sobota, 11 maja 2013

Z porcelanową filiżanką w tle...

 

...Nauczyliśmy się żyć w epoce dekadencji, najcudowniejszej z epok, w której może żyć człowiek. W tej epoce wszystko wolno: wyznawać każdą religię i głosić każdą brednię jako równoprawny pogląd, wolno chłopcom kochać chłopców i dawać szanse erotyczne starcom. Nikogo nie palimy na stosach, nie rozstrzeliwujemy przestępców, zbrodniarzy obdarzamy nadzieją skutecznej pokuty. Uważamy demokrację za najdoskonalsze osiągnięcie umysłu politycznego.Wspięliśmy się na wyżyny poznania. Domyślamy się jednak, że za owym szczytem doskonałości nie ma już nic, bo co też tam mogłoby się znajdować? Ludzie, którzy wiedzą, którzy osiągnęli maksimum, bo zdali sobie sprawę, że prawa, zasady, prawda, a właściwie prawdy, są jedynie wytworami kultury, zbiorowymi wytworami społeczności ludzkiej w jej historycznym marszu i niczym więcej,nie cofną się do epoki prawd objawionych i fundamentalnych zasad. Można tych ludzi zabić, nie można jednak zmienić ich świadomości, przywrócić jej pierwotnego kształtu. To się więc zapewne stanie. Przyjdzie Inny, by zabić. Jego nie dosięgła jeszcze błogosławiona dłoń dekadencji.Na to trzeba czasu.

 

 Jeśli wyruszasz w podróż do Itaki,

pragnij tego, by długie było wędrowanie

pełne przygód, pełne doświadczeń.

...

Przez cały ten czas pamiętaj o Itace.

Przybycie do niej- twoim przeznaczeniem.

Ale bynajmniej nie śpiesz się w tej podróży.

Lepiej, by trwała ona wiele lat,

abyś stary już był, gdy dobijesz do tej wyspy,

bogaty we wszystko, co zyskałeś po drodze,

nie oczekując wcale, by dała ci bogactwo Itaka.

...

Niczego więcej już ci dać nie może...

http://www.youtube.com/watch?v=0bKAAKX9pM4

 

 

     

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz